Google+


Autor Wątek: Lolita a przyjaciele  (Przeczytany 2717 razy)

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Lolita a przyjaciele
« dnia: Lipiec 07, 2014, 23:36:46 »
Jeśli temat się powtarza to przepraszam, nie zauważyłam.

Byłście kiedyś w sytuacji, w której osoba wam bliska, czy to z rodziny, przyjaciół, a może partner wyrażali niechęć do waszego stylu? Najpierw zaczęła się wasza znajomość, a potem wkroczyłaś w świat koronek i Twój znajomy zaczął czuć się niekomfortowo w Twoim towarzystwie? Nie daje tego po sobie poznać, ale nie podoba mu się to co nosisz albo pokazywanie się z Tobą w miejscach publicznych? Nie chce zrobić Ci przykrości wiec tego nie mówi, albo daje tylko subtelne znaki..

Co zrobić w takiej sytuacji? Brać pod uwagę zdanie bliskich? Ubierać się inaczej specjalnie dla nich?

Offline Rosette

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 234
  • Reputacja: 2
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 29, 2014, 23:46:07 »
(Och, chyba wiem już dlaczego powstał ten temat. ;) )

Ogólnie rzecz biorąc, to nikogo nie powinno obchodzić, co nosi druga osoba, a tym bardziej, jeżeli jest nam ona bliska. Rozumiem zdziwienie i niezbyt miłe komentarze od ludzi na ulicy, dla których jest to rzecz nieznana i nowa czy od rodziny, która nie rozumie tej mody i wciąż wydaje się dla niej dziwna. Inną kwestią są już znajomi, czy przyjaciele, którzy powinni mieć już bardziej liberalny stosunek do naszych zainteresowań i pasji. Osobiście szczerze porozmawiałabym z osobami spoza rodziny, które cenisz, a czują się niekomfortowo w Twoim towarzystwie. Każdy ma prawo nosić to, co lubi i nie jest to nietaktowane, żeby "dawać subtelne znaki" (chyba, że strój nie jest dopasowany do okoliczności, ale to inna sytuacja).

Offline Hanadai

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 334
  • Reputacja: 5
  • Łajgłożenius polonicus
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 25, 2014, 19:00:33 »
W moim przypadku nie miało nic takiego miejsca, ale to pewnie dlatego, że bardzo ostrożnie dobieram sobie towarzystwo. Z kolei rodzina ubranka uwielbiała od samego początku, rodzice narzekają tylko trochę na halkę, ale nie wpływa to w żaden sposób na nasze relacje.

Katsu

  • Gość
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 13, 2015, 23:12:43 »
Moja przyjaciółka, która zawsze ubierała si3 w stylach glam/goth/punk wyraziła chęć do ubrania się w sweet lolita co mnie zdziwiło gdyż nigdy nie chciała być słodka ale ogólnie to nie chce ze mną wychodzić na ulicę jeżeli mamy iść 'normalnie' ubrane. Rodzice najpierw byli zdziwieni a teraz to dla nich normalka (nawet mama chciała bym do samolotu weszła w loli ale nie zgodziłam się bo bym się nie zmieściła x) ) czasami tylko rodzice mówią, że nie wyjdą ze mną gdziekolwiek jak tak jestem ubrana ale teraz dzieje się to coraz rzadziej i prędzej się śmieją z reakcji ludzi. Ja nigdy nie zmienie się dla innych i uważam, że każdy powinien robić co chce kiedy chce jak chce a nie cały czas słuchać się innych. :)

Offline kaori

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 154
  • Reputacja: 7
    • deviantArt
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 13, 2015, 23:22:22 »
podejście innych zależy też czasem od Twojego podejścia :)
ja np. wiem, że dla niektórych może to się wydawać niecodzienne i zdarza się, że opowiadam o moim hobby, uprzedzając, że nie jest do końca zwyczajne. jeśli się pokaże, że ma się dystans do tego, to i inni będą go mieli. wiem, że są osoby, które traktują to jako moje nieszkodliwe dziwactwo i jest ok.

Offline KawaiiHiromi

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 18, 2015, 23:07:21 »
Oj, moja droga aby być lolitą trwała baaaardzo długo. Zaczęło się w pierwszej gimnazjum, a pierwszą lolicią sukienkę odkupiłam dopiero na wakacje przed trzecią. Teraz idę do drugiej liceum i mimo, że mam kilka sukienek, ale butów brak *płacze* to i tak dalej czuje, że moja rodzina tylko troszkę się przekonała, a tak to musze w ukryciu wyjść z domu. Znajomi troszke lepiej, ale mimo wszystko lekko nie jest lecz czego się nie zrobi dla spełnienia marzeń. Nie rozumiem co ludziom w tym przeszkadza. Przecież nie propaguje niczego złego i nie świece golizną, a wręcz czasami się zgrzeje. XD
Niektórzy chyba nie potrafią zrozumieć, że to daje mi w sumie takie drobne poczucie szczęścia.

Offline Matto

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 165
  • Reputacja: 28
  • Pidżon-san
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 19, 2016, 11:19:58 »
Ciężki temat.
Kiedyś interesowałam się lolitą tylko z daleka, na zasadzie "chciałabym, ale to chyba nie dla mnie". I wtedy też randkowałam z dziewczyną, która była lolitą... albo tak jej się przynajmniej wydawało, bo była klasyczną konwentową itą. Ciągle słyszałam od niej, że jestem za gruba (wtedy ~78 kg, czyli jeszcze żaden landwhale), za stara (17 lat!!!) i za brzydka/męska, żeby być lolitą, bo lolity muszą być słodkie i loli (ergo - tylko ona była wystarczająco dobra). Po wielu miesiącach, kiedy powzięłam jakieś pierwsze kroczki w kierunku tworzenia szafy z ukierunkowaniem na classic, usłyszałam od niej, że wszystkie sweet/classic lolity i tak puszczają się za ubrania. I tak, wiedziała, że idę w classic. Związek-cudo skończył się szybko, aczkolwiek nie przez lolitę.

Miałam również koleżankę z podstawówki, BFF na zawsze! Utrzymywałyśmy jakiśtam kontakt aż do studiów. No i na studiach zaczęły się przytyki. Ciągłe wypominanie mi, że marnuję pieniądze, że robię z siebie kretynkę, i że marnuję sobie życie. I to była główna przyczyna zerwania kontaktu, bo jak rozmawiać z kimś, kto bez przerwy robi ci wyrzuty o twoje hobby i sprowadza każdy temat do tego, że jestem "dziecinna"? Absolutnie tego nie żałuję, bo relacja stała się pod koniec nieco toksyczna.
coo coo motherfucker

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 19, 2016, 14:49:04 »
Cytuj
lolity muszą być słodkie i loli
Najlepsza argumentacja ever! Jeśli chodzi o puszczanie się, to w sumie obraziła też sama siebie. Chyba, że ona była princesss emo hime strawberry lolita i a tego podgatunku to nie dotyczy. :^


Offline Matto

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 165
  • Reputacja: 28
  • Pidżon-san
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 19, 2016, 15:11:14 »
Cytuj
lolity muszą być słodkie i loli
Najlepsza argumentacja ever! Jeśli chodzi o puszczanie się, to w sumie obraziła też sama siebie. Chyba, że ona była princesss emo hime strawberry lolita i a tego podgatunku to nie dotyczy. :^

Ona była gothic. W jarmarczno-konwentowym rozumieniu gothic. Miała obsesję  na punkcie Moi Meme Moitie i Many - do tego stopnia, że obie rzeczy zdążyłam skutecznie znienawidzić. Do dziś mam uraz, bo fatalnie się kojarzą.
coo coo motherfucker

Offline Keczup

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 573
  • Reputacja: 47
  • Zły GOTH
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 19, 2016, 16:22:46 »
usłyszałam od niej, że wszystkie sweet/classic lolity i tak puszczają się za ubrania.

Dobrze, że jestem goth! XD
Ja zaczęłam jarać się sukienkami na studiach, jak mieszkałam już poza domem, więc rodzina nie miała z tym za wiele styczności. Czasami, jak rodzice widzą moje zdjęcia w lolicie mówią, że pięknie. Ostatnio siostra zaczęła jęczeć, żeby na jej ślub przyjść w skromnej kreacji, ale matula powiada tak: Toż takie piękne suknie! Nie słuchać Agiego (czyli siostry)! :D

W Chinach przyjaciół moich można policzyć na palcach jednej ręki, nie mają nic przeciwko, twierdzą, że dobre rzeczy. A moim najlepszym ziomem jest Katarzyna, więc same rozumiecie...
http://almostparadise.pl szalone przygody na blogasiu!

Offline coffee-with-margot

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 191
  • Reputacja: 5
    • The point of no return
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 20, 2016, 22:14:59 »
Moje best friends: jedna lubi lolitę i nie nosi jej tylko dlatego, że wydaje wszystko na kimona; druga troszkę śmieszkuje i pewnie nigdy by nie włożyła lolity, ale akceptuje mnie taką jestem <3 <tak wiem, miłość, przyjaźń i lizaki, ale tak naprawdę jest>
Cała reszta świata: I don't care.

A co do puszczania się za lolitę to co komu do tego...

white-whale

  • Gość
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 21, 2016, 10:28:28 »
Ona była gothic. W jarmarczno-konwentowym rozumieniu gothic.
Mam zdjęcia, zainteresowanym mogę przesłać :^)

Ostatnio odkryłam, że świat w gruncie rzeczy jest otwarty na wszystkie formy dziwności, trzeba po prostu umieć je sprzedać. Jeśli ktoś nie jest pewny siebie i w najlepszym wypadku nie mówi nic o swoich nieprzeciętnych hobby, a w najgorszym sam je umniejsza, to inni będą widzieć je jako coś wstydliwego i dziwnego. Jeśli mówi się o nich z pełnym przekonaniem, albo lepiej, chwali się tym, co się robi, to od razu ludzie będą widzieli i hobby, i osobę w innym świetle.

To napisawszy, nigdy nie wiem, jak dużą dawką informacji o lolicie powinnam zarzucać ludzi, którzy nie siedzą w temacie. Rzeczy podstawowe wydają mi się zbyt oczywiste, a nie ma sensu wchodzić głębiej i opowiadać np. o firmach, jeśli ktoś kompletnie nie wie, o co chodzi...

Offline tomo-tan

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 28
  • Reputacja: 0
  • Dres lolita
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 16, 2016, 17:19:11 »
Daaawno temu kiedy byłam w gimbazie i moim ulubionym stylem był jeszcze ita (przemilczmy -.-), miałam przyjaciółkę która stwierdziła że "nie chce żebym się tak ubierała bo ludzie się ze mnie śmieją i ją to boli bo ona przecież się o mnie martwi". Zabawna rzecz jak czas odsiał mi tego typu znajomych, teraz spotykam się ludźmi, którzy sami ubierają się nawet dziwniej.
Moi rodzice też przeżywali wielkie wstydy kiedy zaczęłam się dziwnie ubierać, ale potem styl mi się polepszył i w sumie zaakceptowali jak się ubieram (włączając loli i styl techno dresa), zwłaszcza jak zaczęłam im opowiadać jak bawimy się na meetach i pokazywać zdjęcia :V

Offline Amste

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 16, 2016, 19:25:27 »
Jestem w gimnazjum i na przerwach trzymam się z dość spokojną, ogarniętą grupką dziewczyn, ale jak wpadnę w zachwyt i zacznę opowiadać o jakiejś nowej kolekcji i powiem, że zamówiłam sobie nową lolicią x rzecz to jest od razu narzekanie, że nie będą ze mną siedziały na przerwie bo "przypał" i że mam się tak się ubierać.
Mam innych, prawdziwych super przyjaciół poza szkołą, którzy to w pełni akceptują.
Ostatnio na rodzinnym obiadku-imprezie zszedł temat na moje ubieranie się w "lalkowe sukienki". Tata mówił, że obawia się tylko tego, że nie będę miała przez mój styl znajomych, ale i tak że to akceptuje.
Chociaż przyznam, że rodzice na początku podchodzili do tego z dystansem.

Będę się ubierała jak chcę, nie zmienię swojego stylu dla innych.

Offline Menoa

  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1446
  • Reputacja: 32
  • Kawaii bat
Odp: Lolita a przyjaciele
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 21, 2016, 23:39:54 »
Powiedz, że masz już maszę koleżanek potencjalnych! ;D Co, jak co, ale ja poznałam masę super ludzi. Dzięki temu miałam jak pojechać do Chin, Japonii, czy Londynu na Tea Party. Zaczęłam wychodzić do ludzi. Jest fajnie. :D