Google+


Autor Wątek: Czemu polskim lolitom się nie chce  (Przeczytany 3820 razy)

Offline Methice

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1130
  • Reputacja: 28
    • Dollish
Czemu polskim lolitom się nie chce
« dnia: Lipiec 17, 2016, 11:09:09 »
Lolita piękne hobby, ale jak każde inne- wymaga zaangażowania ludzi, aby mogło się rozwijać. Podczas gdy lolicie grupy za granicą kwitną, organizują większe spotkania, to polski comm ogarnął jakiś marazm. Forum dogorewa, a kazda dyskusja o meecie kończy się w ślepym zaułku, aż w końcu ktoś rzuca hasło 'nie chce mi się'. Spotykają się małe grupki osób, wciąż te same i wciąż tracące wiarę w jakąś zmianę.
Wiem, że dorosłe życie nie rozpieszcza, wiem, że czasem ciężko znaleźć jest czas, bywają i dni, kiedy nie mamy ochoty na cokolwiek. Ale nie rozumiem całkowitej rezygnacji z jakichkolwiek działań. Skoro ludzie w innych krajach wychodzą z ciekawymi projektami, które kosztują ich jedynie nieco zaangażowania, są w stanie pokonywać spore odległości, by spotkać się z innymi. Skoro są w stanie uzbierać równowartość kilkudziesięciu złotych raz na rok, żeby zorganizować sobie tea party, to czemu polski comm nie umie się zmobilizować? co jest nie tak? Jego wielkość? Jego różnorodność? Zasobność? Czy mentalność?

Topic robię, aby zobaczyć też po prawdzie, komu się będzie chciało wypowiedzieć. Nie jest on skierowany bezpośrednio do konkretnej jednostki, a do ogółu.
artysta*dolfiarz*osoba bawiąca się modą*po prostu Meśka

Online Enttie

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 335
  • Reputacja: 10
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 17, 2016, 11:58:56 »
Naprawdę jest tak źle? Może rzeczywiście ostatnimi czasy  ruch na forum jakiś mniejszy, ale frekwencja na meetach i ich częstotliwość chyba jest całkiem niezła. W zeszłym roku było TP uważam bardzo udane - także dzięki Mesi, dyskusja o tegorocznym tez już się zaczęła. I chyba wielkość commu ma spore znaczenie, nie jest nas jakos ogromnie dużo, kiedy było nas kilkanaście na tea party to był rekord frekwencji, a nawet jakby zebrac w jednym miejscu wszystkie polskie lolity to chyba to setki nie dobijemy. Ale to ma też dobre strony! Może nie zrobimy wielkiego tea party na Wawelu na 200 osób i nie zaprosimy Misako, ale przynajmniej sie bliżej znamy : D

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 17, 2016, 12:02:45 »
Osobiście nie mam nic przeciwko spotykaniu się "ciągle w tych samych grupkach".  Dziewczyny, zktórymi się spotykam to moje przyjaciółki, więc nie nudzi mi się ich towarzystwo. Jeżdże na meety w Krakowie keidy mogę, meiszkam w innym województwie i nie zarabiam sama pieniędzy, wiec na sam dojazd nie zawsze znajdę czas i pieniądze.

Tea Party w zeszłym roku było. Może to nic wielkiego, ale było to coś "bardziejszego niż zwykle". Osobiście świetnie się bawiłam. Już w tym roku było coś na kształt "mini tea party" po walentynkach. Wiem, że miejscówka nei była klimatyczna, ale było nas dużo, przyfatygowały się osoby spoza Krakowa, zorganizowano ciasta, gry, loterię. Wiele osób poświęciło czas i wysiłek na zrobienie własnoręcznie fantów. Następnym razem byłyśmy na wystawie... Widzę tu naprawdę dużą rżnorodność :)

Wątek tegorocznego tea party wisi. Dyskusja trwa na temat terminu, miejsce już jest wybrane. (Tak mi sie wydaje) Nie widzę, żeby zastój był aż taki. Moim zdaniem robimy dużo! A przynajmniej za siebie mówiąc, staram sie angażować.

Offline Sektencja

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 357
  • Reputacja: 13
    • Czarne maki
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 17, 2016, 13:44:17 »
Wydaje mi się, że cisza na forum była spowodowana sesją, potem może jakieś obrony niektórzy mają, część pewnie na wakacjach. Meety się w sumie odbywają, wczoraj odbył się malutki w Krakowie [pogoda nas nienawidzi].
Ogólnie mam nadzieję, że TP się odbędzie, bo w tym roku jestem w stanie się pojawić. :D

Offline Matto

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 165
  • Reputacja: 28
  • Pidżon-san
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 17, 2016, 18:02:16 »
To nie to, że w Polsce lolitom się nie chce... tylko w Polsce po prostu prawie nie ma lolit. Te, które są, doskonale się znają. Warszafka na przykład nie używa forum do ustalania meetów i nikt forum regularnie nie sprawdza - wszystko jest u nas w grupie na FB. Mimo, że mamy 40+ osób, członkowie to:
a) lolity - te, które zawsze przychodzą;
b) lolity z innych miast, które czasem przyjeżdżają;
c) mangusy, które nie są lolitami, których nikt na oczy nie widział i nawet się nie odzywają.

Prawda jest taka, że lolita nie jest zbyt popularnym stylem nawet wśród tych z kategorii c) (w końcu można robić absolutne nic i zostać ullzangiem, po co się bawić w jakieś lolity-srolity) i przez to nie ma żadnych "nowych". W tym wypadku dziwienie się, że ciągle spotykają się te same osoby jest nieco... dziwne... :o
coo coo motherfucker

Offline Keczup

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 573
  • Reputacja: 47
  • Zły GOTH
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 18, 2016, 20:03:36 »
Powiem tak, w Polsce dzieje się jakaś dziwna sprawa. Niby ludzi mnogo, niby mangozjebstwo popularne, a lolit brak. Od wieków już chyba nie było nikogo nowego, nawet na pugu nie ma pugowych lolitek! Co się dzieje?! Czyżby ludzie myśleli, że lolity złe, podłe buce i zadzierają nosa? Czy boją się, że sukienki takie drogie?

Mi osobiście chce się zawsze, bo uważam to za marnotrastwo wszelkich środków, mieć tyle kiecek w szafie i ich nie nosić. Nawet w tłumie Chińczyków w 35 stopniach XD. Zauważyłam, że zaniknęła tradycja tworzenia wątków o planowanych meetach. Nie wiem, czy to dobrze. Z tego, co obserwuję, na forum zawsze jest dużo gości, mamy ponad 200 użytkowników, ale piszą w kółko te same osoby, a większość milczy. A tu się nie ma czego wstydzić!

Niby obrony, niby sesje i wakacje, a wszyscy są w kółko online, tylko nic nie piszą XD. Fajnie by było robić więcej meetów typu jakieś muzeum, zwiedzanie czy inna atrakcja prócz siedzenia przy herbatce czy drineczku (siedzenie też oczywiście jest git!), no i tea party. Od października siedzę w Krakowie i mam nadzieję, że lolyckość do tego czasu nie wyginie, ahoj!

Jeszcze apel do lolit z Warszawy. Grupa na fb git, ale fajno by było, jakbyście robiły wątek ze zdjęciami z meeta. Potem widzę jakieś randomowe foty czasem na pugu, a tak by było w jednym miejscu.
http://almostparadise.pl szalone przygody na blogasiu!

Offline Elluin

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 617
  • Reputacja: 25
  • Le dixieme ghost
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 18, 2016, 21:12:50 »
Właśnie nie bardzo rozumiem czemu jest tak mało nowych twarzy. Te kilka lat temu zamawianie z Japonii było o wiele trudniejsze, nikt nie wiedział co to Taobao, nie mówiąc już o wyższych cenach przy niższych zarobkach. Tym bardziej, że wtedy średnia wieku była niższa, co za tym idzie często lolity były zdane tylko na pieniądz od rodziców.

Planowanie meetów przeniosło się na FB, tam jest łatwiej się zgadać (powiadomienia i te sprawy), ale dobrze, że jednak reszta tematów jest tutaj.

A co do mnie to mnie się dość często nie chce, tzn jak mam trochę taką "bipolarkę lolicią" i przez co ciężko jest mi się mobilizować do robienia czegoś. Plus moja ogólna niechęć do ludzi też robi swoje.

Keczupie, obiecujemy, że nie wyginiemy do tego czasu! Też jestem za chodzeniem po muzeach, dawno tego nie było.
Lasciate ogne speranza, voi ch'entrate.

Offline BlackAriss

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 46
  • Reputacja: 5
  • o inicjałach OWWW =w=
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 18, 2016, 21:17:02 »
Ja na moje usprawiedliwienie mam to, że jestem dzieciak i zarówno piniondza jaki i możliwości dojazdu na meety brak. Za to chciałam wspomnieć, że niniejszym można mnie już tak stu procentowo i oficjalnie uznać za członkinię commu krakowskiego, bo od tego roku jedziem tam na studia

...zobaczymy na jak długo X'DDDD

Offline Irysek

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 11
  • Reputacja: 0
  • ...
    • O modzie azjatyckiej po swojemu...
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 18, 2016, 22:19:03 »
Co do PUGa... Cały czas wydaje mi się, że nie jestem wystarczająco dobra. Lubię skromne coordy (nie lubię peruk i dużej ilości ozdób na głowie) i raz na PUGu spotkałam się z ostrym hejtem przez to. A chyba nie o to chodzi, żeby nosić coś czego się nie lubi. Od tamtej pory dałam sobie spokój z PUGiem, chociaż bardzo, bardzo chciałabym się pokazać. Co innego cosplay. Chociaż czasem myślę, że warto się na stronach tego typu pokazywać, żeby inni widzieli, że lolita w Polsce nie umarła. Cóż tu począć?   ???

Offline Yuuki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 373
  • Reputacja: 9
    • Tumblr
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 18, 2016, 23:35:29 »
Imo, bodylajnowe italianki na konwentach są nadal, tylko nie robią nic w stronę tego, żeby dobrze wyglądać. Nauczyły się też, że lepiej nie wrzucać swoich zdjęć na pługi i ińsze raki, bo instant concrit może zabić. :P Akurat z tego się cieszę, bo czasami niektóre były niereformowalne i rozmowa z nimi zwyczajnie działała na nerwy. Oprócz tego prawdą jest, że lolita to droga impreza, szczególnie teraz, gdy nasza waluta traci na wartości jak szalona. No i chyba nie jest to "modny" styl - jak już Matto zauważyła, łatwiej i szybciej być ulzzang. :D
W sumie nawet lepiej, że przede wszystkim te panie, które mają wyrobiony styl i dobrze wyglądają, są aktywne. Może kiedyś kogoś zainspirują i lolita w Polsce odżyje (przynajmniej z taką nadzieją wrzucam swoje foty w odmęty internetów, ale zauważyłam, że zainteresowanie ogólnie wygasa).
Te które się ukrywają, a mają już jako taką bazę, zawsze mogą pokazać się tutaj, bo jednak rady od nas są nieco lepsze niż te od ludzi z random grup na fb. Nie wiem skąd te straszki i cisza na forum.

Co do wyjazdowych meetów - przyznaję się bez bicia, że zwyczajnie mi się nie chce. Nienawidzę podróżowania po Polsce, wydawania kasy na bilety/hotele itp. Wolę kupić sobie multum dobrych Takarazukowych rzeczy i wzbogacić konto na steamie, a nie męczyć się kilkoma godzinami podróży w niewygodnych ubraniach (częste chodzenie w lolicie też mi się nie uśmiecha, raz w miesiącu zupełnie wystarczy). Oprócz tego nie jestem typem osoby, która lubi przebywać w tłumie bliżej nieznanych ludzi, więc najlepiej jest mi we własnym domu albo po prostu w gronie dziewczyn z Warszawy, które już dobrze znam i swobodnie się przy nich czuję. Jestem typowym przykładem człowieka piwnicy, który najmocniej kocha grać w gry (szczególnie teraz, gdy mam wakacje i mogę nabijać lvl/oglądać musicale/śmieszkować z moim husbando bez płaczu, że nie umiem nowych kanji)! ;c

A nasz warszaffski wątek jest tutaj, ale nie robimy już zbiórek zdjęć do zbiorowego posta. Te, które chcą wrzucają się osobno w randomach. Tak jakoś się stało. :(
AI TO PANCAKE NO RONDOOO
nie.

Offline Sektencja

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 357
  • Reputacja: 13
    • Czarne maki
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 18, 2016, 23:43:07 »
Ja przez część życia byłam itą [dalej jestem, bądźmy szczerzy XD] i nawet ostatnio opowiadałam Iryskowi o moim panicznym strachu przed wrzucaniem swoich stylówek gdzie indziej niż na mojego fejsa. :/ W sumie od jakiegoś czasu rzeczywiście mniej młodszych osób wrzuca stylizacje, a jeszcze mniej wrzuca więcej niż jedną. W sumie wielka szkoda, bo ostatnio naprawdę nie widać na forum słabych stylizacji. Mam nadzieję, że może ten temat przyciągnie inne lolity z pugów czy innych zakamarków internetu.
Jeśli chodzi o zamawianie z Japonii, to super, że teraz jest taka możliwość, przecież stron jest mnóstwo! Z drugiej strony jak przypomnę sobie moje zamawianie z aliexpress które przecież jest po angielsku [a i chyba nawet po polsku?] to nie dziwię się, że ludzie nie zamawiają z japońskich secondhandów. :D Aa, no i racja Yuuki, waluta teraz urosła! :P
Jestem bardzo za atrakcjami na meetach, nawet mogę zawsze pomóc przy organizacji! Z tym, że trochę mi wstyd brać się do tego, bo za długo w lolicie nie siedzę - nie chcę nawet myśleć, że ktoś uzna że zaczynam "rządzić" commem.
O, mam ten sam problem co Yuuki, też nienawidzę podróżować. Zwiedzać -  tak, ale jak pomyślę, że mam jechać do obcego miasta i znaleźć jakiś rynek czy inne miejsce zebrania lolit... brrr. A ja właśnie zrobiłam nową kampanię w Warcraft jak mówimy o grach. :P

Offline Yuuki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 373
  • Reputacja: 9
    • Tumblr
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 18, 2016, 23:55:22 »
Sektencja, ja też teraz bawię się w Warcraft! Trzymałam tak długo kody z filmu, że prawie straciły ważność, więc musiałam w końcu je uaktywnić i ćwiczę grę wariorem i hunterem. Ach, to życie wiecznego maga XD

>/offtop :P
AI TO PANCAKE NO RONDOOO
nie.

Offline Hanadai

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 334
  • Reputacja: 5
  • Łajgłożenius polonicus
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 19, 2016, 01:38:17 »
Ja jako osoba mieszkająca na stałe na wygwizdowiu (Lublin pozdrawia) dorzucę, że odległosć też ma znaczenie. Niestety, nie każdemu jest na rękę dojeżdżać parę setek kilometrów na jeden meet, choćby ze względu na koszty czy fakt, że dużo godzin mija w podróży.

Offline Shizuka

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 191
  • Reputacja: 4
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 19, 2016, 08:09:15 »
U mnie to akurat najpierw była kwestia piniądza, a potem... braku czasu, bo zarabiałam na piniądz :P Aktualnie zamiast ukochanej Łodzi przebywam w zachodniopomorskim, gdzie pracuję i nie wiem, czym jest dzień wolny, więc wakacje też mam wycięte z loliciego życiorysu. Także niektórzy by bardzo chcieli, a nie mają jak :< Dodatkowo dojazd do Krakowa trwa ode mnie długo </3 Może w Warszawie postaram się w końcu pojawić.

Offline Keczup

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 573
  • Reputacja: 47
  • Zły GOTH
Odp: Czemu polskim lolitom się nie chce
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 19, 2016, 08:54:36 »
Ja rozumiem, że ciężko jest dojechać z Gdańska do Krakowa na meet, ale czy obecnie wszystkie lolity rezydują tylko w Warszawie i w Krakowie? Toż byli, z tego co pamiętam, ludzie na Pomorzu, w Łodzi, w Poznaniu i innych miejscach. Wszyscy się wykruszyli?

W takim razie nie pozostaje nic innego, jak tylko zorganizować lolyckie kolonie XD. Ja akurat podróżować bardzo lubię, aczkolwiek niekoniecznie w lolicie. W Głandzo naszym dojazd na konwent czy gdziekolwiek zajmuje przynajmniej godzinę, a cała impreza odbywa się w 30 stopniach (dojazd w 35), więc rozumiem.

Może ogarnie się w Krakowie jakieś normalne mieszkanie (czyt. nie norę) i będziem mogły kogoś przenocować z okazji meeta :).
http://almostparadise.pl szalone przygody na blogasiu!