Google+


Autor Wątek: Nasza lolicia ewolucja  (Przeczytany 2733 razy)

Offline Elluin

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 617
  • Reputacja: 25
  • Le dixieme ghost
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 09, 2016, 09:49:56 »
Dobry temat! Ja już miałam dwa podejścia żeby wybrać zdjęcia i część już mam, ale tego jest tak DUŻO i jeszcze przy okazji zaczynam przeglądać inne foty, że muszę to rozłożyć na raty xD

Ja miałam dość podobnie jak Eriko, z tym, że jakimś cudem od początku wiedziałam, że nie wolno łączyć glanów i Lolity, zresztą wtedy ich nawet nie miałam.

Mesia, pamiętam tę spódnicę i w sumie to na pierwszym zdjęciu całkiem spoko wyglądasz. Też miałam problemy z halką :P Ta ostatnia peruka jest zdecydowanie najlepsza dla Ciebie.

Aww, Baby-Sacze takie słodkie! Bardzo się zmieniłaś od tego czasu, makijaż i włosy jednak robią cuda. Eksperymenty z perukami zdecydowanie na plus, ale teraz też całkiem nieźle idzie Ci ogarnianie Twoich włosów. Retro stylówa pasuje Ci idealnie.

Ningyou, też się zmieniłaś nie do poznania, idziesz teraz w dobrym kierunku.

Nieobecna, nie wiem czemu, ale na pierwszym zdjęciu przypominasz mi trochę... Karola Keczupa! (nie bij! xD) Początki, początkami (wszyscy to znamy), ale i tak udało Ci się całkiem szybko robić przyzwoite zestawy.

Czekam na resztę! :D
Lasciate ogne speranza, voi ch'entrate.

Offline nieobecna

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 13
    • Antygea
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 09, 2016, 17:10:25 »
Elluin, prawda jest taka, że po prostu nie istnieją żadne zdjęcia moich najgorszych zestawów XD
Były to zresztą naprawdę niezłe kwiatki, więc może kiedyś je narysuję czy coś.

Znalazłam za to jedną z pierwszych "lolicich" rzeczy, którą uszyłam. Na pierwszy rzut oka w sumie tylko trochę masakra... dopóki nie zorientujesz się, że nie potrafiłam nawet wszyć gumki, więc dekolt i rękawy to po prostu zaszyte marszczenia XDDD


Offline Shizuka

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 191
  • Reputacja: 4
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 09, 2016, 21:37:58 »
Rany, wszystkie odwaliłyście kawał pięknej loliciej roboty, jestem po wielkim wrażeniem! Moich katastrof chyba nigdzie nie ma, umarły wraz ze starym laptopem, a szkoda, bo byśmy się też pośmiały.

Nieobecna, czy to zdjęcie z DEMEM?

Offline Matto

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 165
  • Reputacja: 28
  • Pidżon-san
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 15, 2016, 12:21:44 »
Witam panie! Trochę czasu zajęły mi wykopaliska. Przyznam, że kiedyś miałam taki legitny timeline już gotowy - zrobiony na potrzeby własne - ale zagubił się wraz z przeprowadzką na nowego laptopa. Z tego powodu odpadło mi większość zdjęć z "początków", których nie mogłam już nigdzie znaleźć. Udało mi się zrekonstruować chociaż częściowo. Nie będę opisywać wszystkich zdjęć, tylko te ważniejsze.

1. Gołębie stadium larwalne



1. TADAAA! Kołord marki restyle peel, anno domini ~2008! Wprawdzie zdjęcie nieco czitowane, bo to nie miała być lolita - ot, dostałam ciuszki w paczce i je przymierzyłam. Ale, że jest close enough, to wylądowało tutaj. Złe lustro, złe światło, zła twarz, i jeszcze na dodatek w środku zrzucania nadwagi.
2. Ktoś pamięta??? To był pierwszy coord który wrzuciłam na forumy!
3/4. WspaniaUe coordy, które focił mój brat. Nie posiadałam wtedy dobrych butów, więc kradłam je mamie na potrzeby zdjęć. :^)
5. Poprawiona wersja coordu 2, po uwzględnieniu rad z forum. A, i odkryłam lokówkę.

2. Stadium "trochę umiem w coordy"

Przez dłuższy czas czułam, że stoję w miejscu, więc rzuciłam forumy w cholerę i nie udzielałam się nigdzie. I mi się poprawiło.
3. Coord z naszego loliciego stoiska na Matsuri! Ah, piękny to był dzień. Dzień, w którym podrywał mnie pan pedofil, a potem uciekł, jak dowiedział się ile mam lat <3 Ale generalnie neveragain.jpg, może i było fajnie, ale stopy bolały mnie od chodzenia jeszcze przez 2 tygodnie. Odkrycie magii wigów.
5/6/7. Odkryłam, że poza czerwonym jest jeszcze niebieski! Chciałam być bardziej sailor i zaczynałam budować powoli garderobę. Od tego roku zaczęło się podnoszenie poprzeczki.


3. Stadium "???"


Gdzieś tutaj stwierdziłam że w sumie to go big or go home - dla postronnych i tak wyglądam jak kretynka, więc w sumie mogę przestać się wstydzić i krępować! Stonowane coordy? A po co?
5. To chyba moje napopularniejsze dzieUo, ku mojemu zdziwieniu. Złożyłam coord kompletnie na pałę, dzień przed wyjściem. I okazało się, że wszystkim pasuje!

4. Stadium "im więcej na łbie, tym lepiej"


Każual? A co to? :^)
2. Balerina, moje marzenie wreszcie spełnione! To jeden z tych coordów, który na pewno będzie do poprawki. Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej.
4. Baunsy z Misako były udane. Strasznie bałam się, że będę odstawać poziomem od innych na tea party...

I tu kończymy przygodę. Dziękuję paniom za uwagę, teraz wszystkie macie na mnie brudy!
coo coo motherfucker

Offline Elluin

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 617
  • Reputacja: 25
  • Le dixieme ghost
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 17, 2016, 18:11:49 »
Matto, po pierwszym zestawie całkiem szybko poszłaś do przodu. Ja niby dłużej lolicę, ale jak tak patrzę na moje foty to u mnie bieda straszna z dodatkami! xD


No i właśnie. Moje foty. W końcu przeleciałam przez 14,397 plików i 372 folderów ze zdjęciami, i co prawda nie mam większości swoich zdjęć z 2007 i 2008 roku, bo przez przypadek przepadły, ale przypomniało mi się, że te z konwentów (niestety) nadal wiszą w internetach, więc udało mi się znaleźć więcej moich przypałowych początków xD

Rok 2007 był rokiem kiedy w końcu doczekałam się internetu na swoim komputerze, więc zaczęło się drążenie wszystkich japo-tematów. Wcześniej chyba widziałam jakąś lolitę w ówcześnie popularnej gazetce Kawaii, ale nie miałam okazji zgłębić tematu.  No ale w końcu była sieć, więc dowiedziałam się czegoś więcej o lolicie i Manie. Wielce zafascynowana muzykiem próbowałam naśladować jego stylówy. Oczywiście wychodziło to bardzo karykaturalnie, klasyka gatunku.
Pierwsze rzeczy szyła mi mama, która na prośbę o lolicią sukienkę szyła mi prostą z jakąś bufką lub ledwo rozkloszowaną do pół łydki. Marszczona, szeroka kiecka? Nieeee, przecież to jest okropne, jak ty w tym wyglądasz?! Do dzisiaj mi wypomina po co takie te wielkie kiecki noszę?
Zakupy zza granicy, a tym bardziej z Chin czy Japonii wydawały się czymś kompletnie nierealnym, więc zaczęło się buszowanie po lumpeksach, pierwsze przeróbki i hendmejdowe dodatki.




Rok 2008. Dołączyłam do fioletowego forum i pomału zaczęłam ogarniać (bardzo pomału), że dół spódnicy musi być większy. Były to czasy, kiedy byłam Krulową Headdressów i kupiłam swoje pierwsze wymarzone buty, które wtedy były moją największą dumą. Siano na głowie przeokropne (*).




Rok 2009. Tutaj już coś mi zaczynało wychodzić, bo w końcu nauczyłam się szyć. Za pieniądze zarobione na headdressach udało mi się uzbierać na rocking horsy, chyba moje pierwsze zamówienie z Chin. Co to była za radość! Wtedy też kończyłam SAPU i oczywiście wpadłam na genialny pomysł zrobienia kolekcji lolicich ciuchów. Niestety zbyt małe doświadczenie w szyciu spowodowały, że spora część była za krótka lub za wąska, a dodatki kiepsko wykonane. Wtedy niby się podobało, ale dzisiaj nie mogę na to patrzeć xD. Spódnicę w kratę mam do dzisiaj i nadal bardzo lubię, to taki wyjątek z tych czasów.




Bonus foto, eksperymenty łączenia cyber i lolity. Nie róbcie tego z brwiami, nie odrastają, hehe <nieśmieszny żarcik>.




Rok 2010. Zaczęłam trochę bardziej krytycznie patrzeć na swoje dotychczasowe dokonania, więc na początku roku trochę się zniechęciłam. Potem była przeprowadzka do nowego domu i niekończące się remonty, więc ciężko było nosić sukienki. Coś mi odbiło później ze sweetami, udało mi się też zdobyć swój pierwszy drim-print, Friuts Parlor, oczywiście od Bodyline xD




Rok 2011 przyniósł więcej lolicenia, głównie hendmejdy i Bodylajny.




Rok 2012. Po bardzo loliciej końcówce poprzedniego roku wydawało się, że już nie wrócę do normalnych ciuchów, zajawka była ogromna. Wtedy też (a raczej dopiero) dostałam pierwsze brandy w moje ręce: koszulę i sweterek z Baby. Tutaj miałam swój krótki moment z brązowym obuwiem. Zabrnęłam jednak za daleko i coś pękło, w lolicie zaczęłam się czuć jak z przebraniu (czwarta fota), i w maju tego roku bardzo mocno odrzuciło mnie od sukienek. Jedynie pod koniec roku miałam jeszcze jakieś podrygi, ale już z mocno okrojoną garderobą.




Rok 2013. Wydawało się, że to już będzie koniec. Złożyło się na to wiele rzeczy, ale jednym z powodów było to, że czułam się już za stara na lolitę, teraz jednak nie mam już tego problemu xD. Kupiłam jednak jeszcze z sentymentu Fruits Parlor od APe, bo okazja była dobra, ale sprzedałam prawie wszystkie stare rzeczy. Zostały mi dwie spódnice, płaszcz, kozaki, dwie pary gotyckiego obuwia, skarpetki z Moitie i jakieś dwie loliable koszule.




Rok 2014. Nadal posucha, dwa meety zaliczone i poza tym raczej nie miałam ochoty wracać do lolicenia.




Rok 2015. Coś we mnie pękło, pomyślałam, że jednak znowu kupię sobie jakiś ciuch. Po TeaParty zatęskniłam już jednak na całego.
Moja szafa wyglądała wtedy jak u początkującej lolity.




No i rok 2016. Moja kolekcja nadal nie jest duża, ale wpadło już trochę AP, chociaż nadal brakuje mi szaleństwa w dodatkach, ale teraz wyraźnie ruszyło do przodu. Jeszcze jest sporo do zrobienia (i kupienia), jednak tym razem zapowiada się na dalszą ekspansję i kontynuację.




Także wychodzi, że w przyszłym roku będzie już dziesięć lat! W sumie nie ma za dużego progresu jak na tak długi czas, ale przez to, że przez trzy lata prawie w ogóle nie loliciłam, to trochę czuję się jakbym tak właściwie zaczęła rok temu.
Lasciate ogne speranza, voi ch'entrate.

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 17, 2016, 18:58:15 »
Matto :Pierwsze foto to rzeczywiście stan larwalny, ale dalej same eye candy! Masz bardzo spójny styl, wiesz w czym Ci dobrze, mistrzowsko opanowałaś zestawianie coordów, a jednocześnie nie boisz się wprowadzać nowych elementów i kolorów do garderoby. Nie pamiętam żeby jakiś Twój strój wstawiony do sieci mi się nie podobał! Z larwy wyszedł piękny gołąb i to w ekspresowym tempie!
Elluin:Och, dziesięć lat! Teraz to czuję się jak najświeższy nowicjusz ze swoim zaledwie dwuletnim doświadczeniem... Ja tam widzę u Ciebie progres i to spory. Ale, co najważniejsze, widzę też różnorodność. Przez te dziesięć lat udało Ci się nosić chyba wszystkie długości włosów, spódnic i praktycznie każdy kolor tęczy. Niesamowicie jest móc Cię zobaczyć w tak różnych odsłonach. Szacun za to, że nie bałaś się eksperymentować i że włożyłaś tyle pracy w szycie itemków. Gratuluję motywacji do odbudowywania szafy od zera, w tym punkcie wielu pewnie by się zniechęciło. Szkoda, że fociszcze nie są trochę większe, chętnie bym się im dokładniej przyjżała ;) Mi chyba najbardziej pasuje do Ciebie połączenie niebieskiego i czerni, chociaż panna młoda też z Ciebie cudna <3

Offline Hanadai

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 334
  • Reputacja: 5
  • Łajgłożenius polonicus
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 17, 2016, 19:18:53 »
Tak bardzo C RI N G E, gdy chciałabyś się podzielić swoim progressem, ale nigdy jakoś specjalnie nie robiłaś zdjęć swoim stylówkom~~

Najbardziej jestem pod wrażeniem przemiany Matto! Pokłony w Twoją stronę.

Poza tym: wszystkie panie zrobiły niezły postęp, jestem pod wrażeniem. Dobrze, że mimo że polskie comm jest małe, to mocno trzyma poziom.

Offline Elluin

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 617
  • Reputacja: 25
  • Le dixieme ghost
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 17, 2016, 19:31:46 »
Eriko, tutaj tego nie widać, ale w 2012 miałam epizod kiedy miałam całkiem krótkie włosy, teraz znowu chodzi mi po głowie wrócić do boba, ale to jeszcze nie teraz. Eksperymentów trochę przerabiałam, zwłaszcza na tych fotach, których tu nie wrzucałam, tego było jednak za dużo xD

Hanadai, no właśnie, zawsze mało pokazywałaś swoich fotek, a to jednak robić trzeba, chociażby takie lusterkowe ;P.
Lasciate ogne speranza, voi ch'entrate.

Offline Yuuki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 373
  • Reputacja: 9
    • Tumblr
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 17, 2016, 22:23:55 »
O najsłodszy borze, nawet nie wiecie jak bardzo płaczę, że duża część moich shame foci z lat 2009-2011 umarło razem ze starym laptopem. Miałam doskonały okres Moitie-italianki, godzien słynnej Moitie-ity z Francji! Tudzież ińsze dobro, które czasem wpadło na fioletowe forum. Z odzysku mam kilka zdjęć z okresu PUNK RAVE TO PRZECIEŻ LOLYTA + poorly made handmade.

2010

Handmade spódnica króluje wszędzie, a oprócz niej bliźniaczy print Matto :^) Byłyśmy siostrami ze słonecznej ITAlii!
2011

Mmm, ten zapach nieudolnego visual kei, który unosi się gdzieś w powietrzu <3 Pierwsze zdjęcie z warszawskiego Hellconu, gdzie szalałam z guro.
2012

Pierwsze zdjęcie - pierwsza i ostatnia do tej pory ręcznie wykonana sukienka. Na drugim zdjęciu stylóweczka z mojego pierwszego meeta, w roli głównej repliczan Silent Moon JSK od Moi-meme-Moitie. To make a long story short - kupiłam ją po tym, gdy okazało się, że wszystkie 3 oryginały były za duże. XD NO JAK TO, TRZY RÓŻNE KIECKI I CIĄGLE ZA DUŻE?!111 Przechodziłam wtedy dość mocny nawrót ED, więc wszystko było za duże, kek.
Czwarte zdjęcie to moja pierwsza próba ze słitem spod znaku pana Yana!
2013

Zmiany, moje drogie Panie, zmiany! W 2013 roku zaczęłam bardzo szybko ogarniać z czym się to je, czyli mój styl zaczął ewoluować w coś stricte loliciego.
Na ostatnim zdjęciu jest pierwsze dobrze scoordowane brando, więc ten rok zaliczam do bardzo udanych!

Ostatecznie w 2013 odnalazłam swoje powołanie w lolicie i zaczęłam szaleć ze stylem, a mianowicie wplotłam historyczne smaczki do swoich stylizacji. Przede wszystkim ukochałam szafę cesarzowej Elżbiety Bawarskiej.
Na ostatnim zdjęciu widać majestatycznego pirata, który jest gotowy do abordażu na wasze rori-szafy!
2014

Dalsze ewolucje mojego stylu. Nadal mocno inspirowałam się cesarzową Elżbietą, chociaż zaczęłam też czerpać z kostiumów mojego ukochanego teatru, czyli Takarazuka Revue. Zdarzały mi się też stylówy mocno zakorzenione w estetyce Many i Moi-meme-Moitie.

Miałam też chwilowe fazy na szalone OTT!


Również w 2014 roku zdecydowałam się na ścięcie długich włosów, co też w jakiś sposób zmieniło mój styl. Na pewno zrobiło się ciężej, bo jak wszyscy wiedzą - nie lubię peruk.
Ogółem był to mój najbardziej owocny rok w historii lolicenia. Miałam dużo czasu na to, bo po maturach byłam wolna przez cztery miesiące, więc bawiłam się modą non stop.
2015

2015 to rok fascynacji oldschoolem i mocne brnięcie w gotyk. Bampir pana Many i inne tego typu stylówy były moimi ulubionymi.

Był i classic w wersji na czarno, kolejna próba z tematem narzeczonej pana Touto...

W drugiej połowie roku mój styl się nieco rozwinął, poszerzyłam horyzonty i na nowo odkryłam OTT. Z tego okresu pochodzą moje dwie ulubione stylówki - czekoladowy classic i OTT goth inspirowany musicalem "Elisabeth das Musical" w wersji Takarazuka Revue.
2016

W 2016 dziarsko idę w stronę stonowanego OTT, goth i classic/sweet.


Ostatnia stylóweczka w klimatach lat 20, to chyba mój ulubiony coord.

Zobaczymy co będzie dalej, bo jestem znana z rori-kryzysów. Od 2014 ciągnie się on za mną i puścić nie może. Trzeci rok studiów i rozpoczęcie badań naukowych wcale nie pomagają w ponownym zakochaniu się w lolicie, bo wolę wydawać pieniądze na książki/odkładać na przeprowadzkę do Japonii. :P
AI TO PANCAKE NO RONDOOO
nie.

Offline Rosette

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 234
  • Reputacja: 2
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 22, 2016, 14:16:48 »
Sake, świetnie łączysz styl retro z lolita fashion, kocham wszystkie Twoje ostatnie zestawy od 2015 roku aż do teraz. Zawsze jak oglądam Twoje zdjęcia, zachwycam się prezentującym na nich dopracowaniem i pasją, którą żywisz do obu tych stylów. Bardzo podziwiam Cię za to, że potrafisz połączyć je w tak idealnych proporcjach. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o tym, że bardzo podoba mi się Twoja uroda - masz w sobie tyle ciepła i uroku niczym dobra wróżka!

Nieobecna, w ciągu tych wszystkich lat zrobiłaś naprawdę duży postęp. Mój ulubiony zestaw w Twoim wykonaniu to Twój ulubiony, królewski na Halloween, ale także bardzo ładnie Ci w jasnych kolorach, a fryzura z ostatniego zdjęcia stanowi idealne uzupełnienie czekoladowo-kawowego sweetu.

Matto, zawsze podziwiałam bogactwo i dopracowanie Twoich zestawów. Co prawda ciężko mi wybrać choć kilka ulubionych zestawów, ponieważ prócz pierwszej wpadki, wszystkie są bardzo miłe dla oka, to najbardziej urzekły mnie wszystkie z ostatniego punktu, a w szczególności ten z Balleriną - wyglądasz tak dostojnie i subtelnie, że kojarzysz mi się z królową elfów z baśni.

Elluin, przez tyle lat zrobiłaś naprawdę duży postęp i podoba mi się bittersweet w Twoim wydaniu. Jesteś także bardzo utalentowaną osobą jeżeli chodzi o szycie i zawsze podziwiałam Twoje umiejętności krawieckie. Do tej pory posiadam koszulę, którą zakupiłam w Twoim sklepiku z rękodziełem kilka lat temu i to jedna z najlepiej wykonanych rzeczy, jakie kiedykolwiek miałam.

Yuuki, inspiracja cesarzową Elżbietą zdecydowanie najbardziej do mnie przemawia w Twoich zestawach, chociaż również bardzo ładnie Ci w bieli, która subtelnie podkreśla Twoją delikatną urodę. Poza tym bardzo pasują Ci bonnety i duże kapelusze. Powinnaś zdecydowanie częściej je nosić!
« Ostatnia zmiana: Październik 22, 2016, 14:20:02 wysłana przez Rosette »

Offline Akarei

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 12
  • Reputacja: 1
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 26, 2016, 01:29:34 »
Też się pochwalę :D
jak tylko nauczę się w forum bo dodawanie tu zdjęć to dla mnie magia
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2016, 01:35:01 wysłana przez Akarei »

Offline Elluin

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 617
  • Reputacja: 25
  • Le dixieme ghost
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 26, 2016, 22:46:56 »
Akari, zdjęcia bardzo łatwo się dodaje, wystarczy wrzucić na jakiś serwis hostingowy (tinypic, imgur, itp), skopiować BEZPOŚREDNI link do zdjęcia, zakończony na JPG i wstawić go pomiędzy kod img:
[img]http://linkdozdjecia.jpg[/img]
Lasciate ogne speranza, voi ch'entrate.

Offline Akarei

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 12
  • Reputacja: 1
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 26, 2016, 23:20:07 »
Dobry wątek. Zmotywował mnie bardzo :D
Co prawda zdjęć mam nie wiele, ale zawsze coś!
+ dziękuję za pomoc w obsłudze forum

1. Oto moja pierwsza stylówa z OCZYWIŚCIE Bodylajnową sukienką :') KLASYK
2. Podpatrzyłam w internetach, że koszule potrafią urozmaicić outfit :O
3. Pierwsze kroki w sztuce samodzielnego szycia (spódnica)



4. Pierwsze grube hajsy zainwestowane.
5. W poszukiwaniu siebie. A może tak nie w ten mrok? D:
6. Ja z teraz. Więcej pracy nad dodatkami! (kij, że nie widać bo jakość -chodzi mi tu o np różyczki na kamizelce). Przekonałam się do wigów.
A już w ogóle, to przydałoby się zakupić coś nowego i zacząć regularnie dokumentować by nie było sytuacji jak dziś, w których mam ledwo kilka zdjęć na krzyż :/



« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2016, 23:25:27 wysłana przez Akarei »

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Nasza lolicia ewolucja
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 16, 2016, 12:40:28 »
Akarei popieram pomysł regularnej dokumentacji! Przydaje się i daje motywację :)
Widzę, że bardzo szalałaś z kolorem włosów, bardzo ładnie Ci w blękitnym, ale chyba jednak brąz wygrywa.
Jak Ci idzie sycie? Masz jakieś kolejne lolicie twory?
Bardzo podobają mi się stylówy gdzie są inne kolory oprócz/zamiast czerni. Tak, klasyg Ci pasuje! Tylko tak dalej :)