Google+


Autor Wątek: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia  (Przeczytany 20519 razy)

Offline Rosette

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 234
  • Reputacja: 2
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #195 dnia: Kwiecień 11, 2017, 23:47:53 »
Co prawda nie noszę ubrań w stylu lolita fashion na co dzień, lecz sukienki z Liz Lisy i owszem, a ostatnio na lekcji kanji pani prowadząca zajęcia pochwaliła mój ubiór, a także przyznała, że sama najchętniej by się ubierała w ten sposób, gdyby była troszkę młodsza, a następnie zrobiłyśmy sobie razem zdjęcie za pomocą uroczej aplikacji Snow (koreański odpowiednik snapchata, tylko z większą ilością filtrów do wyboru). To było tak kochane, że do tej pory się uśmiecham na samo wspomnienie tej chwili!

Offline AddictedToEmotions

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1113
  • Reputacja: 10
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #196 dnia: Kwiecień 28, 2017, 23:47:45 »
Och, jak słodko! <3
"Chcę cię mocno objąć, bez względu na twoją słabość i rozpacz, chcę cię chronić
Gdy znajdziesz się w mych ramionach, będziesz mogła stać się tym, kim chcesz
Z czasem każdy człowiek okazuje słabość, roni łzy
A więc dobrze, zwilż łzami to wyschnięte serce."
Versailles

Offline KawaiiNarwhal

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 30
  • Reputacja: 1
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #197 dnia: Maj 01, 2017, 00:18:43 »
Wczoraj spotkało mnie coś uroczego. Podczas robienia znajomej zdjęcia poczułam ze ktoś łapie za moją torebkę. Przerażona odwróciłam się natychmiast. Za mną, na oko 2-3 letnie dziecko, w białym sweterku z pyszczkiem owieczki, klepie łapka w moja torebkę w kształcie piernikowego ludzika. Nie jestem zbyt czuła na urok dzieci ale ta sytuacja była dość miła. Pierniczkowi nic się nie stało wiec uznaje to za komplement od malucha, a nie byłam pewna czy torebka pasuje mi do coordu. ;)

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #198 dnia: Maj 03, 2017, 10:24:49 »
Skoro dziecko-owca aprobuje, możesz być pewna, że torebka pasowała!

Offline KawaiiNarwhal

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 30
  • Reputacja: 1
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #199 dnia: Maj 03, 2017, 12:07:20 »
Też tak myślę.  Dosłownie przyklepane. ;)

Offline Enttie

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 335
  • Reputacja: 10
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #200 dnia: Czerwiec 10, 2017, 11:55:52 »
Jechałam dzisiaj na uczelnię w prostym kwiatkowym coordzie, siedzę sobie na przystanku, do autobusu jeszcze z 15 minut, bo zawsze jestem za wcześnie. Po klilku minutach zagadał to mnie siedzący obok starszy pan, że mu przypominam Zosię z Pana Tadeusza. I do tego miejsca jeszcze nic by mnie nie zdziwiło raczej, ale pan zaczął opowiadać, że.... jest świadkiem jehowy i że byłoby wspaniale, gdybym "została siostrą w ich zborze" i że "super byloby umówić się ze mną na służbę". Następnie zaczął drążyć moje poglądy religijne. Chcąc uniknąć ewangelizacji, wsiadłam co prędzej w pierwszy autobus, a ze nie był to ten, na który czekałam, musiałam potem drałować pod górę...

Ale ulotek nie miał. Dziwne.

Offline Ningyou

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 648
  • Reputacja: 8
    • bawię się w artyzm
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #201 dnia: Czerwiec 10, 2017, 13:39:49 »
haha ;,D cudowne <3 pamiętam jak kiedyś jak szłam na spotkanie z tobą i zaczepiły mnie dwie panie które rozdawały książeczki, dały mi ich kilka chwaląc przy okazji wygląd i mówiąc "uważaj dziecko abyś nie zbłądziła" :,D
Bielscy świadkowie jehowy chyba bardzo lubią roryty ;D

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #202 dnia: Czerwiec 10, 2017, 16:03:21 »
W końcu chodzimy w spódniczkach, oni to poważają. Biedna Enttie :<

Offline Elia

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 124
  • Reputacja: 7
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #203 dnia: Czerwiec 13, 2017, 12:11:46 »
Wiecie ja pochodzę z rodzinny "światowo Jechowej" ale indoktrynacja im bardzo nie wyszła w moim przypadku . Moi rodzice wyłamali się gdy miałam jakieś 11 lat, Babcia nadal jest i patrząc na nią i jej znajome nie mają jakiegoś wielkiego zachwytu sukienkami ale są na swój specyficzny sposób mili i to można chyba tak interpretować...

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #204 dnia: Czerwiec 13, 2017, 15:08:37 »
Elia ze względu na Twoja wiedzę, pozwole sobie na mały offtop. Zauważyłam, że panie świadkowe zawsze, ale to zawsze kiedy chodzą nauczać/stoja z ulotkami na mieście mają na sobie spódniczkę bądź sukienkę. Stąd też wziął sie mój komentarz o poważaniu sukienek. Próbowałam dotrzeć do tego czy rzeczywiście jest tak, że według nich kobiety nie powinny nosic spodni, ale nie udało mi się nic znaleźć. Czy mogę Cię prosić o wypowiedzenie się w tej kwestii?

Offline Hanadai

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 334
  • Reputacja: 5
  • Łajgłożenius polonicus
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #205 dnia: Czerwiec 14, 2017, 02:19:25 »
A to nie chodzi o to, że Świadkowie Jehowy są konserwatywni i preferują tradycyjny typ rodziny i podział ról? Tradycyjnie to kobieta nosi sukienki i pięknie wygląda, etc.

Offline StrawberryMilk

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Reputacja: 1
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #206 dnia: Czerwiec 14, 2017, 23:11:50 »
Kiedyś jak jeszcze mieszkałam w Londynie szłam na Hyper Japan w Lolicie (sweet, różowa JSK w cukierki, head bow, tea parties) i jakiś gościu mnie zaczepił i zaczął gadać że jest właścicielem tej dzielnicy?  ??? To było dziwne ale trochę się z koleżanką pośmiałam. :P
~~~~~~~~~~~~~~~
Blogasek: www.milkysjournal.blogspot.com
~~~~~~~~~~~~~~~

Offline Dia

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 89
  • Reputacja: 5
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #207 dnia: Czerwiec 23, 2017, 23:42:55 »
Byłam w classic-sweet w ogrodzie różanym w Trost parę dni temu.
Podobno obcy ludzie robili mi zdjęcia razem z różami. X"D
Chłopak jednak raczył mi o tym powiedzieć dopiero trochę po fakcie :")

Offline KawaiiNarwhal

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 30
  • Reputacja: 1
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #208 dnia: Czerwiec 26, 2017, 03:19:15 »
Skoro mowa o zdjęciach, co prawda nie byłam konkretnie w lolice, a cosplayu LSP z Adventure Time lekko lolitą inspirowanym to myślę ze historia warta opowiedzenia. W sobotę wybierałam się pociągiem na konwent. Ponieważ był w sąsiednim mieście swobodnie ruszyłam w drogę wystrojona zamiast przebierać się na miejscu. Już w drodze na dworzec spotkało mnie ordynarne gapienie i śmianie kobiet po drugiej stronie ulicy. Zachowywały się tak jakby te dwa metry dzielącego nas asfaltu  był szybą wenecką. No ale, nic to. Ochoczo dreptał dalej. Wsiadłam do pociągu i widzę te skonsternowane spojrzenia ludzi, ale swobodnie rozmawiam ze znajomymi. Kątem oka cały czas widziałam jak pewien mężczyzna się kręci po pociągu przechodząc co rusz koło nas. Na oko 40 lat, łysy, sprany dres, lekko przesiąknięty zapachem alkoholu. W pewnym momencie zauważyłam ze zmierza prosto na nas. Mimo że znajoma miała na siedzeniu rzeczy, mężczyzna przycupnął na jego krawędzi. Patrzy na mnie i już się boje a on zaskakująco grzecznie pyta czy może sobie ze mną zrobić zdjęcie. Wciąż nie byłam przekonana, zwłaszcza ze brzmiał dla mnie nieco drwiącą, wiec grzecznie odmówiłam. Zapytał dlaczego, odparłam ze po prostu nie mam ochoty. Posiedział kilka sekund patrząc na mnie po czym mówi "Ok. Dziękuję i przepraszam." Podał mi dłoń i poszedł na swoje miejsce zostawiając mnie i znajome w lekkim szoku. Jak to mówią nie oceniaj książki po okładce.

Offline ~Eriko~

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 526
  • Reputacja: 16
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #209 dnia: Czerwiec 26, 2017, 12:56:49 »
Oooo taki cosplay brzmi ciekawie, pochwalsiz się? :)

No cóż, bardzo miło ze strony pana, że chociaż rozumie, że nie to nie. Zauważyłam, że podpici często mają w zwyczaju przepraszać za siebie i podawać ręce na zgodę xD