Google+


Autor Wątek: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia  (Przeczytany 19377 razy)

Offline tomo-tan

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 28
  • Reputacja: 0
  • Dres lolita
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 18, 2014, 20:22:49 »
Ostatnio wszędzie chodzę ze słuchawkami na uszach i jak zdarzy mi się je zdjąć to aż mnie dziw bierze że w 2014 roku jeszcze za mną komentarze idą. Od gimnazjum oscyluje między gotem a lolitą, teraz jeszcze doszły mi szalone lumpowo-sportowe stylizacje, więc już nawet nie zauważam tych wszystkich odwracających się głów.

Z przyjemniejszych rzeczy: kiedy pierwszy raz przyszłam w loliciej sukience na studia (projektowanie ubioru) to wszyscy wpadli w piski i zachwyt i kazali mi stanąć na ławce i pozować im do szkicu :D  albo ostatnio na rozdaniu dyplomów (link) nietrudno zauważyć gdzie siedzę, pani od fotografi ciągle przy mnie z aparatem latała :D

...z drugiej strony znajomi wyznający mi po roku znajomości, że na początku się mnie bali o_O

Offline nieobecna

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 13
    • Antygea
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 19, 2014, 10:01:47 »
Patrząc na nową malarską propozycję od Infanty naszła mnie refleksja, że dlaczego cholera ten trend z obrazami na sukienkach zaczął się, jak już kończyłam studia? Na zajęcia z grafiki czy historii sztuki przychodziłam czasem w rzeczach w nutki (bardzo lubiłam wtedy ten motyw) i wykładowcy wtedy pytali, czy gram na jakimś instrumencie... A tak założyłabym kiecę w Monet'a i nie byłoby żadnych wątpliwości co lubię :D
Ale generalnie to bardzo lubili lolicie stroje, zwłaszcza dziekan - robił czasem przemowy jak to fajnie, że tak się ekspresyjnie i twórczo ubieramy...

Kiedyś poszłam do dziekanatu, bardzo na sweet ubrana, włącznie z różowymi tea parties, a pani zaczęła się zachwycać nad "japońskimi bucikami" i ubraniem w ogóle. Powiedziała, że widziała lolity w Rozmowach w Toku i tak strasznie jej się ten styl spodobał, co mnie trochę zbiło z tropu, bo nie było to najpochlebniejsze przedstawienie... Ale była od tamtej pory już zawsze dla mnie dużo milsza :D

Offline MsBeetlejuice

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 134
  • Reputacja: 1
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 19, 2014, 11:35:14 »
nieobecna, to ja muszę poczekać na kiece w całki i pochodne :c Na uczelni jeszcze nie byłam w lolicie, bo się boję D: co innego artystyczne kierunki, ja bidny człowiek z polibudy ;_;

Offline Mika

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 34
  • Reputacja: 0
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 19, 2014, 14:31:09 »
Pamiętam jak jechałam na mojego pierwszego meeta i w tramwaju żebrała cyganka z jakimś nieprzytomnym dzieciaczkiem na rękach. Obeszła cały tramwaj i stanęła przy mnie. Powiedziałam, że nie mam pieniędzy, ale widać wyglądałam "na bogato", bo stała tak przez dobrych kilka przystanków i nie chciała odpuścić, tylko "daj, daj". W pewnym momencie zaczęło się robić nieprzyjemnie. Zaczęła mówić, że mnie przeklnie i takie tam, a później coś po cygańsku, chyba tę klątwę właśnie, bo tak to brzmiało, ale przynajmniej wysiadła zaraz po tym. Jak na razie (a było to w 2010 roku) nic strasznego mnie nie spotkało :P
Innym razem w autobusie spotkałam pijaniutkiego pana około 30 lat, przez całą drogę się patrzył i uśmiechał, a jak wysiadał powiedział: "Jeśli wiosna jakoś wygląda, to wygląda tak jak pani". Hahaha bardzo pozytywne to było i szczerze się zdziwiłam, że pan się taką inwencją wykazał.
Ktoś kiedyś powiedział: "Patrz, Barbie!" xd
Chłopak mniej-więcej w moim wieku, który poprosił o "zdjęcie z księżniczką", słodkieee.
Babci mojego kolegi strasznie się spodobało, za to jego 15letnia "dorosła" siostra stwierdziła, oczywiście za plecami, że to brzydkie i jak dla małego dziecka ;)
Narzekacie na przytulenie na konwentach? Mnie jeden chłopak złapał od tyłu za piersi, niestety nie zdążyłam zareagować.
Raz w lato chciałam założyć, nie na lolicio tylko tak po prostu, bodylinową sukienkę w wiśnie. Ciocia jak mnie zobaczyła powiedziała, że wyglądam "jak lolitka". Tak, chodziło o tę Nabokova D: Od tamtej pory jakoś nie założyłam tej sukienki, może jeszcze kiedyś się przemogę xd
Kiedyś byłam w kuro na zakupach i jakieś panie koło czterdziestki powiedziały, że jestem bardzo ładnie, oryginalnie ubrana i mam super buty (takie koturny LCLS).
Ogólnie zauważyłam, że w kuro/goth ludzie dużo częściej się do mnie uśmiechają na ulicy niż "po cywilnemu". W sweet reakcje są raczej podzielone, jednym się podoba, inni patrzą z takim pogardliwym uśmieszkiem. Może dlatego, że ciemne stylizacje lepiej mi wychodzą  ;D
Mojej mamie się podobam w loli, chociaż na początku właśnie bała się, że ludzie będą krzywo patrzeć.
Jeszcze jedna zabawna sytuacja, w kuro. Sąsiadka mnie zobaczyła i spytała czy idę na randkę xd. Odpowiedziałam, że nie. Później okazało się, że doniosła księdzu, że należę do sekty i przez to nie mogłam być świadkiem na bierzmowaniu koleżanki :P
Dużo więcej reakcji jest pozytywnych niż negatywnych. No i oczywiście dzieciom się bardzo podoba. Fotki z ukrycia też miałam robione, ale mi to nie przeszkadza w sumie.
Chyba tyle pamiętam.

Offline tomo-tan

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 28
  • Reputacja: 0
  • Dres lolita
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 19, 2014, 14:52:51 »
Jeszcze jedna zabawna sytuacja, w kuro. Sąsiadka mnie zobaczyła i spytała czy idę na randkę xd. Odpowiedziałam, że nie. Później okazało się, że doniosła księdzu, że należę do sekty i przez to nie mogłam być świadkiem na bierzmowaniu koleżanki :P

Piękne xD pamiętam jak jeszcze za młodu, w moich bardziej ita czasach, kiedy zdarzało mi się bywać w kościele, ksiądz wziął mnie do zakrystii i zaczął się wypytywać jakiej muzyki słucham i czy nie mam przypadkiem jakichś problemów xD

Offline Enttie

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 333
  • Reputacja: 10
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 19, 2014, 18:45:11 »
Powiedziałam, że nie mam pieniędzy, ale widać wyglądałam "na bogato", bo stała tak przez dobrych kilka przystanków i nie chciała odpuścić, tylko "daj, daj".
O to to. Żaden pan żul mi nie wierzy, że nie mam pieniędzy

Offline Ningyou

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 648
  • Reputacja: 8
    • bawię się w artyzm
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 20, 2014, 18:15:14 »
przypomniała mi się się jeszcze jedna sytuacja z krakonu, jeśli chodzi o przytulanie na konwentach, to ten zwyczaj mi się podobał, do pewnego epizodu... mianowicie, podszedł do mnie jakiś osobnik i przytulił ok, spoko, ale musiał mnie podnieść z ziemi(czego nie cierpię) i zacząć się obracać, gdy już całkowicie straciłam pojęcie co się dzieje i w końcu poczułam podłoże pod nogami, osobnik złapał mnie za pośladek, po czym przepadł, a ja się zastanawiałam, co się stało... całe zajście nie trwało dłużej, niż pół minuty...

moja "kochana" pani pedagog, stwierdziła, że jestem bardzo dobrą wizytówką szkoły i ciąga mnie po wszystkiego rodzaju promocjach, dniach otwartych i innych dziwnych wydarzeniach, nie wiem czy mi się ta sytuacja podoba ;/

Offline Rosette

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 234
  • Reputacja: 2
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 21, 2014, 00:55:03 »
Ningyou, na Twoim miejscu nie dałabym się tak "wykorzystywać" pani pedagog i robić z siebie "atrakcji", tym bardziej, jeżeli nie jesteś do końca przekonana, że to tylko zabawa, z której również czerpiesz przyjemność. .-.

Offline Ningyou

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 648
  • Reputacja: 8
    • bawię się w artyzm
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 21, 2014, 10:01:35 »
Ningyou, na Twoim miejscu nie dałabym się tak "wykorzystywać" pani pedagog i robić z siebie "atrakcji", tym bardziej, jeżeli nie jesteś do końca przekonana, że to tylko zabawa, z której również czerpiesz przyjemność. .-.

chyba nie potrafię być asertywna :(
zobaczymy, co będzie następnym razem, spróbuję jej powiedzieć, że mam jeszcze inne sprawy na głowie.

Offline AddictedToEmotions

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1113
  • Reputacja: 10
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 21, 2014, 20:00:31 »
Kurcze... Przyszła do mnie sukienka z bodyline,ta
http://25.media.tumblr.com/071b80793abe73a4c8bc7ee094af4be0/tumblr_mzea12QaPJ1qij1n6o1_500.jpg
(zdjęcie z netu)
Dość ładna i tania :D
wyszłam w niej na spotkanie z koleżankami, wszystkie były zachwycone,
wracam do domku i...

"Co to ma być za sukienka?! tobie się coś w głowie poprzewracało że w takich chodzisz! Wyglądasz jak idiotka! dobrze że nie doczepiłaś tej kokardy bo już w ogóle wyglądałabyś jak ogrodniczka!"
.
.
Moja własna mama mnie niszczy ;__:
"Chcę cię mocno objąć, bez względu na twoją słabość i rozpacz, chcę cię chronić
Gdy znajdziesz się w mych ramionach, będziesz mogła stać się tym, kim chcesz
Z czasem każdy człowiek okazuje słabość, roni łzy
A więc dobrze, zwilż łzami to wyschnięte serce."
Versailles

Offline Menoa

  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1446
  • Reputacja: 32
  • Kawaii bat
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 21, 2014, 20:59:32 »
Odpowiedziałabym "mamo, nie bądź polaczkiem cebulaczkiem".

Offline AddictedToEmotions

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1113
  • Reputacja: 10
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 21, 2014, 22:21:26 »
Hahh ale to jest takie trudne ;___; W ogóle o co chodzi z tym cebulaczkiem? :D
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2014, 22:54:26 wysłana przez AddictedToEmotions »
"Chcę cię mocno objąć, bez względu na twoją słabość i rozpacz, chcę cię chronić
Gdy znajdziesz się w mych ramionach, będziesz mogła stać się tym, kim chcesz
Z czasem każdy człowiek okazuje słabość, roni łzy
A więc dobrze, zwilż łzami to wyschnięte serce."
Versailles

Offline Kikyou

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 117
  • Reputacja: 5
  • Orlaith
    • FB
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 22, 2014, 00:25:23 »
Też w niej dzisiaj wyszłam :D

Moja mama na początku reagowała bardzo podobnie, ale z czasem się przyzwyczaiła. Jak jej minął pierwszy szok, to doszła do wniosku, że woli sukienki a'la lalka z porcelany niż szatańsko-mroczne fatałaszki, w których chodziłam wcześniej :P

Offline Menoa

  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1446
  • Reputacja: 32
  • Kawaii bat
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 22, 2014, 00:41:29 »
Cebulaczek - chodziło mi o takiego stereotypowego polaczka x'D.

Offline AddictedToEmotions

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1113
  • Reputacja: 10
Odp: Lolita na ulicy czyli reakcje otoczenia
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 22, 2014, 14:44:11 »
Kikyou to dobrze że nie jestem sama, to okropne żeby sie tak czepiać czegoś co jest ładne ;___; Mam nadzieję że też kiedyś tam przywyknie :D
Chodziłaś w szatansko- mrocznych rzeczach ?o.o nie mogę sobie Ciebie takiej wyobrazić :D
Menoa - Teraz ogarnęłam :D
"Chcę cię mocno objąć, bez względu na twoją słabość i rozpacz, chcę cię chronić
Gdy znajdziesz się w mych ramionach, będziesz mogła stać się tym, kim chcesz
Z czasem każdy człowiek okazuje słabość, roni łzy
A więc dobrze, zwilż łzami to wyschnięte serce."
Versailles